Praca w Holandii szuka człowieka!”. Rozumiesz to człowieku? Praca cię szuka, codziennie. Kilkaset ogłoszeń dziennie cię szuka, ty to masz wzięcie!

Codziennie nowe, bardziej kreatywne oferty pracy, uśmiechnięci modele na zdjęciach ogłoszeń udających twoich przyszłych kolegów, kuszenie zakwaterowaniem w pięciogwiazdkowych pięciogniazdkowych* hotelach, transport do pracy limuzynami. Jedna rzecz w ogłoszeniach jest stała, niska stawka.

Jakie sztuczki stosują agencje pracy? Jak nie dać się oszukać i co zrobić, aby nie musieć się zwalniać drugiego dnia? O co zapytać by wiedzieli, że nie mają do czynienia z leszczem z łapanki?

Jaka będzie stawka za twoją pracę?

Upewnij się za jaką stawkę będziesz pracował. No pewno pomyślałeś, że to głupie, bo stawka jest podana w ogłoszeniu. Surprise, surprise. Nie zawsze stawka podana w ogłoszeniu jest stawką podstawową. Bardzo często biura pracy reklamują swoją ofertę dodając do stawki podstawowej dodatki wakacyjne, urlopowe albo zmianowe!

Bądź czujny. Zapytaj czy mógłbyś zobaczyć przykładowy odcinek wypłaty dla pracownika tymczasowego konkretnej firmy do której aplikujesz. 

A mogę pracować tylko na rano?

Jeżeli w twojej przyszłej firmie będzie tylko jedna, to można mówić o szczęściu. Jeżeli natomiast są dwie, lub trzy zmiany to warto zastanowić się przez chwilę nad priorytetami. Praca, czy życie towarzyskie.

Możesz oczywiście się zapytać, czy firma i biuro dostosują się pod ciebie – kto pyta nie błądzi – i będziesz mógł pracować tylko na jedną zmianę, ale w przeciwnym wypadku pamiętaj o punkcie pierwszym z naszej listy.

Dowiedz się jakie są dodatki zmianowe, od której godziny je wypłacają.

Trzodownicy pracy, czyli czy płacą ci nadgodziny?

Upewnij się, że nie będziesz musiał pracować po 12 godzin. A jeśli Cię to kręci, bądź zbierasz na nowego iphone 11 pro max es ultra 2019, to sprawdź, czy płacą dodatkowo za nadgodziny. Należy się jak psu buda.

Nadgodziny mogą być wypłacane na dwa sposoby. Możesz je dostawać wraz ze swoją tygodniową, lub miesięczną wypłatą, ale też możesz je mieć dopisywane do salda urlopowego. W tym drugim wypadku będziesz mógł po prostu na dłużej pojechać do Polski i przewalać kasę na bieżąco.

Do podpisania kontraktu weź ze sobą adwokata

Tak bardziej na poważnie to poświęć te kilkanaście minut na przeczytanie swojego kontraktu. Bo możesz się zdziwić kiedy koledzy ci powiedzą, że podpisałeś tygodniowy kontrakt. W przypadku choroby będziesz czekać tygodniami bo będzie ono wypłacane przez UWV, a nie biuro.

Nie możesz się dopatrzeć daty zakończenia – pytaj. Daty są bardzo ważne. Warto wiedzieć jaki termin wypowiedzenia obowiązuje zarówno ciebie jak i pracodawcę. Ile dni masz na zwrócenie wszystkiego co otrzymałeś od biura pracy czyli np. karta wejścia, kluczyk do szafki czy kurtka. Częstą praktyką jest wcześniejsze pobieranie kaucji. Jeśli chcesz ją odzyskać to pilnuj terminów. 

A propos oddawania rzeczy dobrą praktyką jest podpisanie potwierdzenia, że zwracane przez ciebie rzeczy ktoś przyjął. Biura uwielbiają zapominać o wypłacaniu kaucji. Przy dużym przemiale osób to niezły zarobek.

Czy jesteś pracownikiem na telefon?

Firmy coraz częściej zabezpieczają się rezerwowymi pracownikami. Słyszałam o dwóch wymysłach agencji. Rezerwa telefoniczna, czyli czekasz w butach na znak, że firma bez ciebie splajtuje i musisz wszystkich uratować. Byle szybko, najlepiej do godziny.

I druga możliwość, rezerwa kantynowa. Przyjeżdżasz na miejsce i czekasz na kantynie  jakiś czas na łaskę pana naszego. Jak się pan zlituje to pracujesz, jak nie to wracasz do domu. Ta kantynowa przeważnie jest płatna, no ale że Holandia to kraj możliwości to nigdy nie wiadomo… Oczywiście musisz się przypomnieć, że czekałeś i chcesz swoje pieniądze bo jak już wiemy biura uwielbiają zapominać.

O czymś zapomnieliśmy?

  • Czy organizują dojazd do pracy, czy tylko zwracają koszty dojazdu.
  • Do kogo zadzwonić w razie choroby. Przy okazji zapisać wszystkie potrzebne numery telefonów.
  • Gdzie znajdę plan na przyszły tydzień i do kogo zgłaszać urlopy.

Pamiętaj, że wolne soboty nie są przydzielane sprawiedliwie, chyba że pracujecie od poniedziałku do piątku.

Pamiętaj o jednym. Biura pracy są po to, aby robić biznes na pracownikach. To nie wolontariat, ani armia zbawienia, która jest dla ciebie.

Ja spotkałam wielu szczekaczy i narzekaczy w firmach, w których pracowałam i dam rękę za to, że na rozmowach o pracę milczeli, a w umowie sprawdzili tylko gdzie się podpisać.

*pięć gniazdek = pięć łóżek w pokoju 2×2