W odwiedziny nie wypada przychodzić z pustą ręką. Dzieci nie wybaczają. Jeśli potrafią już mówić to zapytają bez ceregieli; „ A prezent ciocia dla mnie masz?”. A jak nie masz, to właśnie zrobi Ci się głupio. Im dzieci starsze tym potrzeby większe. Czasami wystarczy luźna dyszka na prezent dla dziecka, aby wyjść z sytuacji cało.

Rodzice kochają swoje pociechy tak mocno, że niczego im nie odmawiają. Dzieci coraz bardziej przyzwyczajone do dostawania nie odpuszczą, gdy przychodzisz z wizytą. Mały prezencik zadowoli wszystkich. Malucha w pierwszej kolejności, ale i mama nie będzie się zbytnio nudzić, gdy będzie sprzątać kolejną zabawkę.

Jaki prezent dla dziecka kupić, żeby zaimponować?

Kupowanie upominków dla maluchów byłoby łatwiejsze, gdyby nie ich rodzice. Bo o ile mi piłeczka za kilka centów wydaje się dobrym pomysłem (tak, czasami kupiona na dziale dla zwierząt, no bo kurde co za różnica) to dla rodzica niekoniecznie.

Chcesz podarować maluchowi czekoladę to usłyszysz: „ Nasz Lijamek nie je słodyczy”. I w sumie to cała rodzina jest fit, i jak już jemy czekoladę to tylko z mleka od szczęśliwych krówek. Z kolei jak przytargasz worek pomarańczy to się okaże, że ma uczulenie na cytrusy i puchnie jak nogi mojej babci po całym dniu w polu.

Jak kupisz jakąś zabawkę wybierając na chybił trafił (bo przecież nie masz dzieci i w sumie co to za różnica?) to się okaże, że FROZEN i pan samochodzik jest passé. 

Zapytaj rodziców

Proste rozwiązania są najlepsze. Osobiście bardzo szanuję rodziców, którzy dają konkretne wskazówki jaki prezent dla ich dziecka byłby najlepszyHiolandia. Lijamek uwielbia drewniane klocki i samochodziki, które mieszczą mu się w dłoni (i w buzi). Da się? No kurde da się. Może być też informacja Dżesika uwielbia rysować i czytać. I gwarantuję, że żadna ciotka nie pomyśli o kupnie kolejnej lalki. 

Inna historia to rodzice, którzy nie wiedzą z czego ich dziecko się ucieszy. Że co? To kto ma wiedzieć? Najprawdopodobniej i tak z niczego, bo ma już wszystko. Ma nawet nierozpakowane zabawki, o które darł ryja przez całą wizytę w sklepie, a o których zapomniał po 10 minutach.

Tak na marginesie rodzicu. Jeżeli już udzielasz wskazówek to pytaj śmiało „za ile”. Unikniemy sytuacji, w których opowiadasz coś o wypasionej elektrycznej hulajnodze, a ja chciałam tylko wiedzieć, czy czekolada może być z orzechami. 

Daj hajs

Najbardziej komfortowo czułabym się dając w prezencie banknot. Z pieniędzy każdy się cieszy i każdy wie, jakby je wykorzystał. A dzieci powinny uczyć się gospodarować nimi, od momentu kiedy potrafią odróżnić sałatę do jedzenia i sałatę za którą można coś kupić.

W pozostałych przypadkach to rodzice mogą pobawić się w świętego mikołaja w imieniu cioci i wydać pieniądze na konkretne potrzeby. Dziecku jest bez różnicy co i od kogo dostanie bądź nie dostanie. 

Urodziny dzieci

Przez ostatnie lata wśród młodych rodziców wykształciła się niezręczna dla mnie moda zapraszania dorosłych na urodziny dzieci. Zrozumiałabym okoliczności w których sama miałabym dzieci i przyszłabym z nimi. Totalnie nie rozumiem dlaczego nie zaproszą dzieci z podwórka. W końcu to ma być frajda dla Lijamka, a nie domówka dla jego rodziców. 

Ja lubię dawać wspomnienia

Według mnie najlepszym prezentem dla każdego dziecka, jak i dorosłego jest wspólnie spędzony czas. Kiedy maluch może zabrać cię do swojego pokoju i pokazać wszystkie swoje zabawki. Gwarantuje, że dzieci nie pamiętają pochodzenia wszystkich swoich pluszaków. Pamiętają za to, że to jest ta ciocia co zawsze chodzi ze mną na plac zabaw, a ten wujek to zawsze robi najwyższe budowle z klocków.