Uczysz się języka holenderskiego już długi czas, ale masz wrażenie że stoisz w miejscu? Czujesz, że nie robisz postępów w nauce, lub są one delikatnie mówiąc niezadowalające? Dlaczego tak się dzieje?

Zanim zaczniemy odpowiedz sobie na pytanie czym dla ciebie jest nauka języka holenderskiego? Czy jest to chodzenie na zajęcia? Odrabianie zadań domowych z kursu? Zajrzenie od czasu do czasu do książki? Oglądanie holenderskiej telewizji?

To nie było podchwytliwe pytanie bo tak właśnie wygląda uczenie się dla wielu z nas. Jednak jest jeszcze coś z czego możesz nie zdawać sobie sprawy. Jest to znacznie ważniejsze w całym procesie nauki niż klepanie słówek, czy przeglądanie książki przed zajęciami. Czego zignorowanie sprawi, że nawet po najlepszym kursie zrobisz ledwie mały krok. Zaraz ci powiem co to jest, ale najpierw

Co ma wspólnego nauka języka holenderskiego z randką z siostrą Godlewską?

Chodzi o przetrwanie. Żeby sobie nie zrobić dużej krzywdy czuwa nad tobą mózg. Ma on zapewnić ci przetrwanie na tej planecie.

W całej swojej złożoności lubi on proste rozwiązania, nieskomplikowane wybory i chodzenie na skróty. Mózg chce, aby było lekko, łatwo i przyjemnie. No, a co jest lekkie łatwe i przyjemne? Spacerek po Primarku – ooo taaak. Oglądanie Netflixa z paczką chrupek – tak poproszę i daj mnie więcej. Lajkowanie fitneserek na Instagramie – oooo to to.

Na naukę czasu zostaje bardzo mało, o ile w ogóle. Dlaczego tak się dzieje? Co sprawia, że to boli? Jeżeli myślisz, w negatywny sposób o nauce języka obcego to twój umysł postrzega go jako realne zagrożenie, którego trzeba unikać. Jego działanie nie zmieniło się od tysięcy lat, człowiek pierwotny unikał aktywności które mogły go zabić i ty też to robisz. Nie ważne, czy zagrożenie jest realne, czy tylko w głowie. Zatem

Sposób myślenia o języku

Ma znaczenie. Jeżeli ciągle powtarzasz sobie “ale mi się dzisiaj nie chce, dzisiaj sobie odpuszczę”, “co za durny język, no nie rozumiem tego, nigdy się nie nauczę!” to tak naprawdę chcesz się nauczyć, ale nie chcesz. Dokładnie tak samo jest z odchudzaniem. Od poniedziałku do piątku dieta, a weekend granic nie ma, niech wali się świat.

Jeżeli chcesz zmienić coś w swojej nauce, musisz zmienić to w jaki sposób nauka ci się kojarzy. Przełączyć się na tryb “muszę się nauczyć tego języka, muszę w końcu coś zmienić w swoim życiu!”. Nie twierdzę, że język holenderski ma się od razu stać pasją i jedynym celem w życiu.

Jednak, aby wszystkie twoje działa miały sens musisz zbudować pozytywne skojarzenia, bo twój mózg zawsze wybiera to co przyjemne. Polub język, posłuchaj jego melodyjności, zobacz jak jest logicznie zbudowany. Doceń swoją wytrwałość w dążeniu do celu, gdy inni bezsensownie skrolują fejsa. Nie bądź tą osobą, która sama sobie podstawia nogę.

Bez zmiany myślenia, nigdy nie osiągniesz swojego celu. Nauka to proces, jeżeli dzisiaj sobie nie odpuścisz to jesteś krok dalej.