Razem z Arturem przeżyliśmy 12 lat, dwa lata temu postanowiliśmy się pobrać. Po 12 latach kochamy się jeszcze mocniej, o ile da się mocniej?

Jesteśmy małżeństwem bez dzieci. Straszne. ŚWIADOMIE nie chcemy mieć dzieci. Nie do przyjęcia, przynajmniej dla większości już rodziców w naszym otoczeniu, dla naszych rodzin, jak i dla ludzi zupełnie nam obcych. Babcie się za nas modlą, znajomi niby przypadkiem wciskają nam dzieciaka, a własne matki rozżalonym głosem cedzą przez zęby, że juz straciły nadzieje. Nie będziemy się tłumaczyć z braku dzieci, nie jesteśmy też urodzonymi buntownikami, tylko jesteśmy świadomi wyboru, który każdy z nas ma.

Batalia na argumenty.

  • Będziesz żałować, bo kiedyś, NA PEWNO Ci się odmieni. Mamo i reszto matek, to nie jest decyzja z wczorajszego wieczoru, jestem już dorosła i jestem odpowiedzialna za swoje uczucia, emocje, decyzje. Nie chcę zostać matką.
  • Jak urodzisz, to pokochasz. Słyszałam to kiedy wybierałam wakacje, Grecja! Jedź do Grecji, pokochasz ten klimat, cudownych ludzi, ten dystans. Nie pokochałam Grecji. I co jeśli dziecka też nie pokocham? Co wtedy? Zrobisz to za mnie? Czy będziesz dawać kolejne rady?
  • Jakbym ja tak myślała, nie byłoby Cię na świecie. Mój faworyt pośród argumentów, no nie byłoby mnie.
  • Małżeństwo Wam się rozpadnie. Pewnie dlatego, że będziemy spędzać ze sobą za dużo czasu 🙂
  • A co na starość? Zostaniesz sama, nikt Ci nie pomoże! A Ty jesteś pewna, że posiadanie dziecka to gwarancja wspaniałej starości? Żebyś, się nie przeliczyła. A może z drugiej strony, czy Ty marzysz, żeby zajmować się swoim rodzicem na starość?

To nie jest tak, że dzieci mnie obrzydzają, że zamykam się przed nimi na klucz. Wprost przeciwnie. Bardzo lubię dzieci, ale nie lubię matek, które mi je wciskają na siłę. Kolejne zdjęcie, i jeszcze filmik jak robi AAAA, i jeszcze kolejne dwa zdjęcia jak się pobrudziło i osmarkało. Ja jestem bardzo cierpliwa, bo dostrzegam w tym małym człowieku chęć do życia, ale na litość.., nie mam dzieci, bo tego nie czuję. Dlaczego to ja mam być ta wyrozumiała? A Wy nie możecie przestać pytać bezdzietnych dlaczego nie mają dzieci?